Tytuł: Asceta
Autor: Front Magdalena
Tagi: religia, wiara, modlitwa, śmierć, oczekiwanie
Epoka:
Żywot skromny żywot zbożny,
od ust uciech odejmowanie,
wyprawy pielgrzymne
do ziemi świętej,
modły, chwały, lubowanie.
Przy łożu śmierci płaczki rozpaczają,
człowiek z utęsknieniem światła
patrzy i lękliwie na bliskich zerka.
Bo gdzie te pieśni wspaniałe,
gdzie trąby, co ryczą
ku chwale Pana Naszego
anioły wielbiące?
Żywot skromny żywot zbożny,
od ust uciech odejmowanie,
wyprawy pielgrzymne
do ziemi świętej,
modły, chwały, lubowanie.
Wyciągają płaczki ręce do góry,
u grobu klęczą strapione.
Zmorzył ascetę sen cudy, wieczysty,
marzenia pogrzebał stracone.
Bo nic juz nie ujrzy i nic nie usłyszy,
pod zimną glebą na zawsze złożony,
w nadziei powtórnego przebudzenia.
Losowe utwory:
Mam sentymentalno - liryczny dzień Przesiewa się życie prze... Więcej
Jest prawie czwarta, budzi się dzień Zamykam oczy i myślę t... Więcej
Z początku myślałem, że to morza echolalia powtarza zawsze ... Więcej
Rozum i wiara, co czyni cuda,
Aby móc wzlecieć na skrzydł... Więcej
Aha, więc to są Himalaje. Góry w biegu jak księżyc. Chwila... Więcej