Tytuł: Urodzony morderca.
Autor: Graczyk Karol
Tagi: śmierć, morderstwo
Epoka:
Wyobraziłem sobie, jak leży w kałuży krwi,
Denerwował mnie, zacząłem z niego drwić
I wtedy już wiedziałem, co się zaraz stanie,
Nóż wchodził, jak w masło i przebił ubranie.
Patrzyłem myśląc o jego ostatnim westchnieniu,
Buchnęła krew z piersi w całym swym strumieniu,
Nagle runął o ziemię do kałuży skutej lodem,
W tym momencie poczułem, że stałem się bogiem.
Widziałem jego oczy,
Chwilę, gdy odchodził.
Zapytał mnie, dlaczego?
Nie odpowiedziałem.
Rzeki krew płynęła bezustannie, cały prawie krwawił,
Zaczął się trząść, wiedział, że śmierć jego ciało trawi,
Odwrócił powieki
I przestał żyć na wieki.
Czuję niedosyt, lecz dziś już nie zabiję,
Muszę teraz poczuć, że sam ciągle żyję
I odejść już dziś w cień,
Jutro przecież też jest dzień.
Losowe utwory:
Już nie kochałam i nie płakałam
Lecz ty wróciłeś i wszyst... Więcej
Noc nadchodzi -- piękna i zimna, Chwiejna, krokiem niepewny... Więcej
Gdzie jesteś teraz?
I jak długo zostaniesz tam?
Zastan... Więcej
jest los
co głupców spycha na mielizny
życia
co śm... Więcej
Jesteśmy tylko szarymi figurami na półce rozkapryszonego dzi... Więcej