Tytuł: Wodzirej
Autor: Kokot Przemysław
Tagi: Życie
Epoka:
Zgubiłem niewinność, naiwność pozostała mi.
Zgubiłem pragnienia, ostał się tylko strach.
Wodzirej sali przypatruje się wciąż,
W tańczącą grupę zastygłych nimf.
Pragnąłem miłości, zamiast tego dostałem ból.
Pragnąłem radości, ściana smutku stanęła przede mną.
Wspaniałą idyllę zasłonił nam ktoś,
Ciemną kotarę z człowieczych łez.
Zatopiona syrena w zamarzniętym jeziorze,
Zastygłe miasto w morzu ukryte,
I ciemna kamera zawieszona na drzewie,
Obserwujące całe moje życie przebyte.
A co przede mną pozostanie tajemnicą,
Nieotwartą książką spalonych nadziei
Lecz nagle widzę zmierzającą ku mnie,
Muzę wysiadającą z autobusu życia.
To ja jestem wodzirejem...
Losowe utwory:
Wczoraj tu byliście,
spacerowaliście.
Wczoraj kwiaty b... Więcej
Na końcu drogi siedział chłopiec
Smutno mu płacze z chłod... Więcej
Moje żagle miały wczoraj dobry wiatr
Moja łódź innego... Więcej
Jesienne życie, tęcza, cienie,
Jesienny smutek, sen, znuż... Więcej
Drzewo jest jak człowiek
Zawsze umiera i przechodzi do św... Więcej