• thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail

Tytuł: Muzyka

Autor: Baudelaire Charles Pierre
Tagi: nawet bardzo głośna
Epoka: nie zastąpi kieliszka

Muzyka mnie niekiedy ogarnia jak morze! Ku mojej gwieździe bladej Pod stropem mgły lub w puste eteru przestworze Rozpinam żagiel. Pierś ma naprzód podana, wzdymają się płuca Niby płótno żaglowe, Na grzbiety fal się wdzieram, noc zasłonę rzuca Na moją głowę. I czuję jak namiętnie tętnią w moim pulsie Wszystkie tortury okrętu, Przychylny wiatr i nawałnice, i konwulsje Wśród niezmiernego odmętu Kołyszą mnie. Lub cisza płaska w morzu pustem Jest mej rozpaczy lustrem! dno gdzieś zanika widać tylko niedopałki serc pływające pod powierzchnią życie powolutku zanika z każdym oddechem jak dym dogasającego papierosa coraz mniej dni kończą się precyzyjnie wyliczone skurcze serca utwór zbliża się ku finałowi aby powolutku zanurzyć nasze ciała w miękkiej Matce Ziemi


Losowe utwory:


scalając ułamki prawdy
tworząc swój świat zamknięty
sz... Więcej

Człowieku z drzewa zszedłeś A zachowujesz się jak Bóg Czło... Więcej

Piłeczka

Moja piłeczka,
od małych rączek do dorosł... Więcej

Idąc po ulicy widzę ludzi
Niewolnicy to ludzie ci
Niew... Więcej

Smukła zawstydzona mniszka rumieni się w reflektorach świ... Więcej