• thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail

Tytuł: Bęben

Autor: Brzechwa Jan
Tagi:
Epoka:

Z czterdziestu męczenników jestem czterdziesty pierwszy, Nożem na bębnie żłobię litery moich wierszy. Kto będzie szedł do boju i zagra na tym bębnie, Temu zawarczy bęben przedziwnie i odrębnie. Ożywi się zamarłe pod czarną rdzą żelastwo, Roty czarnego ludu staną się jego pastwą. Na białą dłoń naciągam czerwoną rękawicę, Pięścią uderzam w bęben, wychodzę na ulicę, Dudnią po bruku buty - trzeba o bruk się otrzeć - Idziemy ja, mój bęben i moja pięść samotrzeć. Za nami trwoga ludzka, przed nami ciemna pustać, Trzeba ją ogniem chłostać, krwią na nią trzeba chlustać; Krew z ogniem pomieszana strzeli płomiennym słupem I niech się spali ziemia, ziemia pachnąca trupem. A gdy się już spopieli struchlała ćma człowiecza, Dymiący popiół zdmuchnę jak puch polnego mlecza, I świat mi zawiruje przedziwnie i odrębnie, I siedząc na księżycu będę mu grał na bębnie.

-- Publikacja pobrana z serwisu www.poema.art.pl


Losowe utwory:



próbuję marzyć o kimś innym
to mi się uda. Z czasemWięcej

Wypukłość moich piersi dopiero wklęsłością Twoich dłoni czy... Więcej

Ja już byłem tam, gdzie tętent serc,
Gdzie wschód słońca ... Więcej

Zaiste, dziwne jest,
Że, śmiech przekładam łzami,
Że, ... Więcej

tak wiele ja spotykam starszych par
za rączkę chodzą. Pro... Więcej