• thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail
  • thumbnail

Tytuł: Piosenka uliczna

Autor: Wojaczek Rafał
Tagi:
Epoka:

O godzinie porannej Lecz nie rześkiej jak krzyk Nowo narodzonego Tylko mdłej jak konanie Że idącemu nawet Odgłos mojej nędzy Wśród świtających domów Zdawał się nie powstawać Choć tak zazwyczaj donośny I nie było mi zimno Choć wracałem z czuwania Odprawiwszy pociągi Do Ultima Thule A także podmiejskie Już nawet nie bolejąc Nad przymusem powrotu Do zakisłej rozpaczy Wynajętego pokoju Tyle wiedząc że kolej Ma zawsze ciągłość sezonu I kiedy tak wracałem Bez radości wściekłości Już prawie obojętnie Przechodząc obok luster Też obojętnych szyb I nie mówiąc do siebie I nie czując parzenia Opuchniętych stóp Bowiem wcześniej wypiłem Niedużą buteleczkę Taniego kosmetyku By sprowokować serce Do żywszego działania Gwoli pokonania Tej mojej smutnej drogi I gdy wszedłem na rynek I szedłem dalej mimo Jego architektury Opiewanej w każdym Szkolnym podręczniku Wtedy stało się właśnie To o czym teraz donieść Chcę z dbałością o szczegół Snując pilną litanię Więc gdy prawie za sobą Miałem rynek z ratuszem Do którego umyślnie Podążają pielgrzymki Szkolnych wycieczek Kiedy Przeszedłem przed wystawą Magazynu mód męskich Gdzie za szybą stał Czarny Zaklęty w manekin I rządził wszystkimi Wtedy Ile kamieni w bruku - tak właśnie pomyślałem - Ile kamieni w bruku Tyle kobiet ujrzałem Tylu kobiet doznałem Na pustym rynku I wszystkie były Panią we Wrocławiu, 29.04.1969


Losowe utwory:


Moja miłość wciąż płonie, Niczym znicz na tej płycie nagrob... Więcej

Fortuna się kołem toczy
Dziś odbiera, co wczoraj nam dała... Więcej

pochłonie mnie wielki kanion
na wieki już ze mną będzieWięcej

Siedzimy razem,
na starym zielonym tapczanie
i spręż... Więcej

Dla Ciebie jestem
jak klocki lego
może puzzle
układ... Więcej

S7 Kategorie

eReklama